To politycy uczynili „dom wariatów” z sądownictwa
dokończenie >I1
Prima facie to szalone, ma jednak dobre strony – spada wydatnie poziom strachu (to, co pewne, nie przestrasza), a przede wszystkim człowiek przestaje kalkulować – w procesie decyzyjnym jest tylko dobro i zło, żadnej szarości, żadnego „ale”. Sędzia, który kalkuluje, jest jak kościół bez Boga – zbędny tak Bogu, jak i ludziom.
Jak widzi pan przyszłość nowej KRS? Uda się ją wybrać na nowych, sędziowskich zasadach?
Pamięta pani określenie „kasta”, szczujące billboardy głoszące, że każdy sędzia to złodziej?...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)